Życie bez telewizora

Jeszcze zanim zostaliśmy współlokatorami, podjęliśmy z Markiem decyzję, że w naszym mieszkaniu nie będzie telewizora. W naszym środowisku nie było to niczym zaskakującym – wielu naszych znajomych nie ogląda telewizji, bo przecież jest Netflix, są media społecznościowe czy Youtube, a w ostateczności można pójść do kina…

Badania deklaratywne Kantara potwierdzają, że statystycznie pasujemy do grupy nieoglądających TV – w większości mężczyźni (55% nieoglądających tv), mamy dwadzieścia parę lat (czyli mieścimy się w reprezentatywnym gronie między 15 a 39 rokiem życia) i pracujemy dorywczo (tak jak 8% nieoglądających TV, tj. ponad dwukrotnie więcej niż wśród osób, które telewizję oglądają).

Ale paradoksalnie moglibyśmy też być młodsi, chodzić do szkoły i mieszkać jeszcze z rodzicami (10% nieoglądających TV). Albo przeciwnie – być po czterdziestce, raczej bez dzieci, mieć wyższe wykształcenie i całkiem niemałe dochody i własne biznesy lub gospodarstwa rolne.

Co nas wszystkich łączy? To, że nadal jesteśmy w mniejszości (stanowimy maks. 20% społeczeństwa), ale też to, jakie mamy priorytety, tj. nauka lub praca, co przekłada się na brak czasu na rozwalenie się z piwkiem na kanapie przed telewizorem przed ważnym wydarzeniem sportowym czy też czekanie z wypiekami na twarzy na kolejny odcinek ulubionego tasiemca.

Affinity Indeks osób nieoglądających TV w stosunku do całego społeczeństwa (wartość powyżej 100 oznacza większy udział procentowy w grupie nieoglądających TV, a wartość poniżej 100 – odpowiednio niższy odsetek).

Źródło: opracowanie własne - Keino
Urszula Zdunek

Autor: Urszula Zdunek

Head of TV and VOD

Kontakt: bok@keinogrupa.pl